Najpiękniejszy chyba moment roku, to późne lato! Smakołyków w naturze pełno – pomidory z pola, papryka dorodna i tania, cukinii zatrzęsienie, wszystkich warzyw i owoców dostatek. Lepiej jest tylko w maju, kiedy się pojawia młoda kapusta, szparagi, rabarbar i szczaw.
Ja właśnie z papryką coś wam chcę pysznego podsunąć – zupę krem z pieczonej papryki. Idealnie sezonowo!
Przygotować:
- czerwoną paprykę, 5-6 sztuk (można przemycić z jedną żółtą, ale nie rozpraszajmy się) – około 1 kg
- 3-4 ząbki czosnku
- 1 średnią cebulę
- bulion lub rosół – około 2 szklanek (w największym uproszczeniu można się oprzeć na bulionie Winiary, ale jeśli nie trzeba, to lepiej domowy)
- odrobina oleju do smażenia
- kilka listków świeżej, zielonej bazylii
- ser typu feta – max. 0,5 opakowania
- przyprawy – sól, pieprz, papryka słodka, można dodać trochę passaty pomidorowej lub koncentratu dla podkręcenia smaku, 1 mały ząbek czosnku

Wykonanie
Oczyścić papryki z gniazd nasiennych i pokroić je na spore kawałki. Rozłożyć na blasze, do tego wrzucić 3-4 ząbki obranego czosnku, pokropić lekko oliwą i włożyć do piekarnika. Piec ok. 30-40 minut góra-dół.
Cebulę obrać, pokroić dowolnie i podsmażyć na oliwie, najlepiej od razu w garnku, w którym będziemy gotować zupę.
Przygotować około 0,5-1 litra bulionu (na przykład drobiowego).
Upieczone papryki przełożyć do garnka z cebulą, wlać część bulionu i dobrze zblendować (najlepiej małym, podłużnym blenderem). Dodać resztę bulionu, w zależności od preferowanej gęstości zupy i chwilę pogotować na delikatnym ogniu.
Doprawić w garnku solą, świeżo mielonym pieprzem, ewentualnie czosnkiem i odrobiną pomidorowego przecieru dla kwaśności.
Pokroić w kostkę fetę, posiekać bazylię. Dodać do zupy.
Późnoletnie SMACZNEGO!
Zupa jest pyszna, o intensywnym smaku papryki, do tego feta i bazylia działają tu super! Polecam. Kiedy, jak nie teraz?

