Frankofil i italofil to ja... W podróży

Wybrzeże Amalfi i Neapol – jak tu się nie zakochać?

Wybrzeże Amalfi to perełka. Raj dla oka i duszy – można by prawie powiedzieć. Amalfi, Positano, Ravello, Atrani, Furrore, Maiori, Minori, Cetara, Vietri sul Mare, Salerno… Każdy krajobraz, każde urwisko z olśniewającym błękitem w tle upewnia nas, że miejsce, gdzie jesteśmy, to nie jest zwykłe…
Zaciekawienia

Nie do śmiechu – covid, nie covid?

Zawsze twierdziłam, że koronaświrus to nie ja. Nie to, żeby zaraz koronasceptyk, ale nieco żartobliwie traktowałam bardzo bojących się, zarękawiczkowanych po uszy i straszących. Trzeba żyć normalnie, nie można dać się zamknąć. Na to za bardzo szkoda życia. Oczywiście, wszystko w granicach rozsądku i taktu,…
Frankofil i italofil to ja... W podróży

Paryż jak pajęczyna…

Paryż to magia, legenda i święto. Cokolwiek wątpiącego by o nim nie powiedzieć, do Paryża chcą jechać wszyscy – zakochani i racjonaliści, czy mieszkają w Nowym Yorku, San Diego, Kuala Lumpur, Warszawie, czy Jajkowie Górnym. Pod tym względem nie odbiegam od ogółu. Paryż zawsze wart…
W podróży

Przez Brazylię bez rytmu samby

(za to w oparach Coronawirusa) Brazylia jest wyrazista, mocna, odważna, kolorowa, rytmiczna, jak jej mocno zielona flaga. Jak jej zielone niezmierzone lasy wzdłuż Amazonii. Jak kręcące pupami dziewczyny z piórkami, tańczące sambę. Jak seksowne Brazylijki na lotnisku, ulicy i w pracy, nie tylko w Rio,…