O mnie

Mam na imię Grażyna.

To imię właśnie, które stało się w ostatnim czasie potocznym symbolem „obciachu”, braku stylu i żenady, postanowiłam uczynić swoim atutem, wyróżnikiem tego bloga. Na złość stereotypom!

Tak. Oto ja, Grażyna. Kobieta dojrzała, nauczycielka francuskiego, przez dość długi czas bawiąca się zarządzaniem oświatą. Tłumacz. Podobno inteligencja lingwistyczna. Mama i żona.

Z zamiłowania i pasji frankofil, także italofil. Hedonistka.

Podróżuję od dawna i to kocham najbardziej. To mój dreszczyk emocji To moje słońce w pochmurny dzień, adrenalina i dawka prądu. Lubię ludzi i to oni są mi też potrzebni do szczęścia. Poniekąd po to ten blog.

Lubię gotować i lubię swój dom. W ogóle lubię estetyczne wnętrza, także je współtworzyć.

A poza tym wszystkim… zwyczajna baba! Z poczuciem humoru, ale i babskimi słabościami.

Od zawsze marzyłam, by pisać. Kiedyś, dawno temu, przed wejściem w prawdziwie dorosłe życie, z milionem jego obowiązków i powinności, robiłam to z upodobaniem. Później spełniałam swoje szczęśliwe życiowe cele: tworzyłam rodzinę i dom dla trzech najukochańszych dla mnie istot, wykazywałam się w pracy, którą lubię, ale…. na pisanie, ba! często i na czytanie -nie było w tym wszystkim czasu! Pora spełniać marzenia!

Zapraszam na strony, które piszę z zaciekawienia światem, z ciekawości dla inności miejsc, ludzi i obyczajów. Z chęci podzielenia się moim patrzeniem na życie.