Mogą być na Wielkanoc, mogą być na każdą imprezkę i na pewno będą smakowały. Gwarantuję!
Przygotować:
- 6 jaj (lub więcej)
- majonez (najczęściej używam Kętrzyńskiego lub Hellmans Original)
- małą puszkę tuńczyka w sosie własnym
- 1/4 czerwonej papryki
- pół pęczka szczypiorku
- szczyptę koperku i pietruszki; można użyć mrożonych
- papryka czerwona słodka – przyprawa sypka
- sól, pieprz
Wykonanie:
- Ugotować jajka na twardo (włożone do zimnej wody – 6 minut od zagotowania)
- Po wystudzeniu, obrać jajka i przekroić na pół wzdłuż
- Wykruszyć żółtka do miseczki, starając się nie uszkodzić białek
- Żółtka porozgniatać widelcem, posolić i posypać pieprzem; dodać majonez – minimum około 3 łyżek, ale dostosować do ilości; nie może być zbyt rzadkie
- Rozdzielić na 2 lub 3 części do osobnych miseczek; doprawić pasty w smakach, jakie lubimy
- Po doprawieniu past, nakładamy je łyżeczką na białka, formując „górkę”

Wariantów past do jajek faszerowanych jest kilka. Ja w wersji świąteczno-imprezowej zazwyczaj robię trzy.
Pasta paprykowa – do żółtek z majonezem dodaję drobno posiekaną świeżą czerwoną paprykę i sporą szczyptę czerwonej słodkiej papryki w proszku
Pasta rybna – do masy żółtkowej dodać małą puszkę tuńczyka (lub pół normalnej), rozgniecionego widelcem. Opcjonalnie – gdy mam makrelę wędzoną, dodaję obrane mięso z około 1/3-1/4 makreli i dobrze rozgniatam z żółtkami.
Pasta zielona – do żółtek dodajemy posiekany szczypiorek oraz po trochu koperku i pietruszki (ja najczęściej wykorzystuję mrożone) i dobrze mieszamy.
Przy tworzeniu past do jajek faszerowanych można puścić wodze fantazji. Znam sympatyków na przykład pasty z pieczarkami. Ja najczęściej pozostaję przy trzech zaproponowanych powyżej.
Jest pysznie!

Komentarzy - 2
A ja właśnie z pieczarkami… 😋
Też na pewno pyszne. Słyszałam jeszcze o wersji z posiekaną szynką.