W podróży Zaciekawienia

O jarmarkach świątecznych

Luksemburg i Strasburg

Gorący, przedświąteczny czas, mnóstwo emocji, handlowe szaleństwo, a wszędzie czerwono, zielono, złoto i błyszcząco! Dźwięki świątecznych przebojów niezbędne, tak jak i tysiące światełek. To właśnie ten moment, kiedy w większych europejskich miastach otwierają się świąteczne jarmarki. Start – koniec listopada!

Jarmarki w Polsce tak naprawdę zaczęły rozkwitać wcale nie tak dawno, choć duże miasta z tradycjami (jak Gdańsk czy Wrocław) chlubią się wielowiekową tradycją swoich przedświątecznych miejsc uciechy. Lata 70. i 80. w centralnej Polsce nie oferowały jednak takich atrakcji. Pamiętam, że w czasie studiów tak mi się marzyło, by pojechać kiedyś przed świętami „na zachód” i zobaczyć taki prawdziwy, rozhulany i rozświetlony Christmas Market…! Marzenia się spełniają!

Ja zabiorę was w przedświąteczną podróż do Luksemburga (gdzie spędziliśmy kilka dni w zgoła innym celu), a także do Strasburga, miasta w północno-wschodniej Francji, słynnego ze swych jarmarków, a oddalonego od Luksemburga o około 250 km.

Luksemburg i jego Chrëschtmaart

Luksemburg jest pięknym, wielopoziomowym miastem, stolicą niewielkiego, ale bogatego państwa (księstwa) pomiędzy Belgią, Francją i Niemcami. Z racji rodzinnych bywam tam 1-2 razy do roku i obiecuję sobie nie od dziś, żeby o najpiękniejszych miejscach Luksemburga napisać. Zrobię to kiedyś na pewno, ale teraz – idą święta! Będzie więc tylko o świątecznej szacie Luksemburga, czyli – jarmarkach bożonarodzeniowych.

Nklosmaart na Place de Paris, w okolicy dworca

W tym roku ilość jarmarków rozrosła się i można urządzać sobie prawdziwy tour po tych rozświetlonych na różne sposoby miejscach w mieście. Najbardziej znanym – można by rzec, pocztówkowym – miejscem w Luksemburgu jest Place de la Constitution (Plac Konstytucji) ze słynnym pomnikiem Gëlle Fra – złotej damy w laurowym wieńcu na 21-metrowym obelisku; symbolu wolności, pamięci i poświęcenia. Na tym placu, położonym jakby na krawędzi głębokiej doliny, zwykle umiejscawiają się uroczystości, atrakcje i jarmarki. I to właśnie nasz numer 1!

Plac ze Złotą Damą (Place de la Constitution) oglądany z mostu
Na Place de la Constitution – wiatraczek
Para łyżew w parku Edouard Andre

Gdzie są jarmarki 2025 w mieście Luksemburg?

Na jarmarkach zobaczymy mnóstwo charakterystycznych elementów dekoracyjnych, na każdym niemal inne. Jest więc obowiązkowo wielkie podświetlone na kolorowo koło, tak zwany diabelski młyn (na Placu Konstytucji), bezwarunkowo wszędzie są choinki, jest wiatraczek (Place de la Constitution), górski chalet, taka pasterska chatka (Place de Paris), znajdziemy domek-kalendarz adwentowy (na Placu Guillaume II), zaś w Parku Edouard André), gdzie jest też lodowisko – parę łyżew i ogromne serce.

Wejście do parku miejskiego Edouard Andre
Na Place de Paris

No, i obowiązkowo – na każdym są STRAGANY! Budki, chatki i stoiska, gdzie handluje się jedzeniem, piciem, przysmakami, pamiątkami i świątecznymi gadżetami – stanowią główną atrakcję dla odwiedzających jarmarki. Przecież wypić grzańca (vin chaud), zjeść raclette, kiełbaski, tarte flambée (taką alzacką pizzę), kniddelen (kluski z boczkiem i śmietaną), czy gromperekichelcher (tradycyjne placki ziemniaczane z sosem jabłkowym) to największa przygoda na bożonarodzeniowym jarmarku!

Wejście na jarmark na Place d’Armes
Choinka na jarmarku Hamilius

W wielu miejscach miasta królują „Winterlights”, przepiękne i najwymyślniejsze świąteczne światełka. Tutaj muszę wyróżnić Place des Martyrs, niedaleko jarmarku przy Place de Paris, gdzie zainstalowano świetlny tunel, a przy nim 4 ogromne świece – symbolizujące świece adwentowe. Gdy byliśmy w Luksemburgu paliły się dwie, bo zbliżała się trzecia niedziela adwentu.

Place des Martyrs i świetlny tunel
Świece adwentowe na Place des Martyrs: na pierwszym planie niezapalona, w głębi – paląca się
W tunelu ze światełek

Pięknie też wyglądała jedna z ulic Ville Haute, nad którą zwisał światełkowy kobierzec.

Chrëschtmaart

Strasburg, „stolica Bożego Narodzenia” i jego Marché de Noël

Strasburg stał się dla nas celem jednodniowej wycieczki TGV i nie byliśmy w tym odosobnieni, bo okres przedświątecznych jarmarków przyciąga ludzi (mnóstwo zorganizowanych wycieczek!) do Strasburga jak magnes. Pewnie dlatego, że cała Alzacja, ze swymi uroczymi miasteczkami jak z piernika, przez cały rok kojarzy się z Bożym Narodzeniem. Strasburg ochrzczono nazwą CAPITALE DE NOEL – stolica Bożego Narodzenia. Pewnie dla celów marketingowych, ale prawdą jest, że w Strasburgu znajduje się od lat jeden z najsłynniejszych marché de Noël we Francji.

Zapewne właśnie dlatego dekoracje miasta , niemal każdego domu, sklepu, knajpki w starym centrum, budzą głęboki podziw dla pomysłowości i pracowitości jego mieszkańców. Są niezwykłe!

Niezwykłe dekoracje w Strasbourgu, na Starym Mieście
Te klatki były majstersztykiem!
Misie i maskotki w wersji świątecznej – też super!

Zabytkowe śródmieście Strasburga (Grande-Ile) zostało w 1988 roku wpisane przez na listę światowego dziedzictwa kulturowego ludzkości UNESCO. Strasburgowi warto byłoby poświęcić cały artykuł, ale znowu skupię się głównie na jego świątecznym przebraniu. Wspomnę tylko o Katedrze Najświętszej Marii Panny, tysiącletniej świątyni w centrum Placu Katedralnego.

Zbliżając się do katedry…

Katedra NMP w Strasburgu ma dłuższą historię niż jej obecne mury, a te stanowią przykład średniowiecznej XII–XV-wiecznej architektury, schyłek budowli romańskich w połączeniu z wczesnym gotykiem francuskim i niemieckim. Zawiera na zewnątrz i we wnętrzach liczne cenne dzieła średniowiecznej rzeźby kamiennej (portale, Filar Anielski), a także monumentalny zegar astronomiczny.

No, i jeszcze – La Petite France – stara dzielnica na wyspie otoczonej Renem, pełna budynków o szachulcowych murach, z śluzami na kanałach, zaporą Vauban i niesamowitym klimatem.

Urokliwy fragment La Petite France

Jak doszło do tradycji, którą dziś nazywają „Capitale de Noël”?

Zapoczątkowany w XVI wieku jarmark bożonarodzeniowy w Strasburgu to znacznie więcej niż wydarzenie – to żywa historia,pokaz lokalnych umiejętności i wielkie emocje. W 1570 roku miejscowi rzemieślnicy zapoczątkowali targ poświęcony Dzieciątku Jezus. W 1870 roku ten przedświąteczny spektakl znalazł swą oprawę na Placu Broglie, a ponad wiek później, w 1992 roku jarmark nabrał nowego wymiaru i uczynił Strasburg Stolicą Bożego Narodzenia, potwierdzając europejski prestiż i wpływy tego miasta. Jednak dopiero lata 2010-2014 przyciągnęły tu prawdziwe tłumy zwiedzających: około 2 milionów rocznie!

Gdzie znajdziemy jarmarki 2025 w Strasburgu?

Co kupimy na bożonarodzeniowych jarmarkach?

To pytanie może być uznane za banalne, bo część stoisk ma w wielu miejscach Europy podobną zawartość i ofertę. To, co już wyżej pisałam o Luksemburgu potwierdza to, co znajdziecie we Wrocławiu czy Krakowie – JEDZENIE! Trochę się będzie różniło w zależności od miejsca. Kiełbaski pieczone bądź grillowane są wszędzie, w Strasbourgu zjemy częściej tarte flambée czy choucroute (miejscowy bigos).

Stoiska uginają się od serów, miodów, najróżniejszych wypieków (piernikowe domki, ludziki z drożdżowego ciasta, udekorowane ciasteczka), także na ciepło, kupimy pieczone kasztany i pyszne owoce w czekoladzie.

Precle
Pieczone kasztany

Jednak niekwestionowanym królem tych dni jest GRZANIEC! Tutaj znany jako VIN CHAUD. Inne trunki i napoje nawet nie próbują z nim konkurować, choć – nie powiem – napijemy się również grzanego soku, piwa czy też białego wina (niegrzanego, na szczęście). Ponadto na marché de Noël kupimy wszystko, co przyda się na zimę (czapki, ciepłe skarpety), na prezenty świąteczne (biżuterię i milion drobiazgów), kupimy pamiątki (szklane kule, maskotki etc), a także to, co się na pewno do niczego nie przyda, ale ulegniemy świątecznej pokusie.

Vin chaud czyli grzaniec występuje w sobie właściwych kubkach, typowych dla miejsca, gdzie się go kupuje. Każde stoisko ma swój charakterystyczny kubeczek! (za kaucją). Tutaj – luksemburski.

Jest jeszcze jeden aspekt tych niezwykłych dni, taki – niestety – znak naszych czasów. Otóż, jarmarki są bardzo mocno strzeżone, zwłaszcza ten w Strasburgu. Betonowe bloki uniemożliwiające niekontrolowany wjazd w tłum, dużo policji i służb zabezpieczających, kontrole wnoszonego na jarmarki bagażu, nawet plecaków i torebek – to wszystko ma zapewnić prawdziwe, niezakłócone świętowanie.

Wszystkim Wam, moi kochani czytelnicy i przyjaciele, życzę PIĘKNYCH, RADOSNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA 2025, ze spełniającymi się marzeniami, którym – wiadomo – trzeba pomagać!

    Komentarzy - 6

  1. Bajeczne!
    A podobno jarmark bozonarodzeniowy w Gdansku jest najlepszy w Europie…
    Ale takich cudnosci tu nie widzialam;)
    Wesolych Swiat!

  2. Czuję, że tu zostanę na dłużej.To jeden z tych materiałów, które mimo prostoty wciągają. Treść dobrze wyważona – nie za dużo, nie za mało. Zapisuję stronę – za jakiś czas będę chciał tu wrócić, żeby poczytać nowe mam nadzieje równie dobre teksty.

  3. Artykuł w świątecznym klimacie. Ciekawe miejsca, bogactwo kolorów i świateł; bardzo dobre zdjęcia. O tym wszystkim czytam po świętach, więc teraz czas na życzenia na Nowy Rok. Życzymy dużo zdrowia i ciekawych wyjazdów, o których będzie można przeczytać na Twoim blogu.

Skomentuj Alina Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *