Pięknie, misternie i niebiesko. Takie słowa chciałoby się wypowiedzieć jako pierwsze, gdy ktoś zapyta: Jak było w Uzbekistanie? Uzbekistan – kierunek nieoczywisty. Jeszcze taki mało turystyczny, jeszcze bardzo autentyczny i to w nim właśnie ciekawe. Kraj Azji Środkowej, mało jak dotąd zadeptany, choć przecież nie można powiedzieć, że zaniedbany turystycznie i nieodwiedzany. Pamiętam wspomnienia mojego teścia, który w latach siedemdziesiątych był na długiej wycieczce po tych odległych republikach Związku Radzieckiego i wspominał właśnie błękitne kopuły Samarkandy…. Jedwabny szlak prowadził tędy setki lat temu!
- Słów kilka o samym Uzbekistanie
- Taszkent, stolica Uzbekistanu
- Buchara
- Samarkanda
- Uzbekistańskie ciekawostki
1. Słów kilka o samym Uzbekistanie
Uzbekistan to kilka tysięcy lat historii i olśniewające zabytki Samarkandy, Buchary i Chiwy. Kryje się pod tą nazwą także młode, dynamiczne społeczeństwo, stojące nieco w rozkroku między muzułmańską tradycją a nowoczesnością.
✸Uzbekistan jest dość dużym krajem, jego powierzchnia wynosi ponad 448 tys. km2, a więc jest około 1,5 raza większa od Polski

✸Nie ma dostępu do morza. Mało tego – mówi się, że jest krajem podwójnie śródlądowym, bo również żaden z jego pięciu sąsiadów nie ma morskich granic. A sąsiaduje z … 5 x –stanem, mianowicie: z Afganistanem, Kazachstanem, Kirgistanem, Tadżykistanem i Turkmenistanem. Wszystkie te kraje, mimo swoich wiekowych tradycji, są nowe na niwie międzynarodowej, bo powstały z rozpadu Związku Radzieckiego w 1991 roku, będąc wcześniej jego republikami związkowymi.
✸W Uzbekistanie mieszka ponad 37 milionów ludzi.
✸Walutą jest sum. 1000 sumów jest warte około 0,33 zł (33 grosze); 10 zł = ok. 30.000 sumów.Do Uzbekistanu można zabrać dolary i euro, z tym że koniecznie w nienagannie dobrym stanie i z ostatnich lat (po 2013). A z tym, co na zdjęciu, od razu stałam się milionerem!

✸Uzbecki (spokrewniony z tureckim) jest oficjalnym językiem w kraju, jednak głęboko zakorzeniony rosyjski zostawił wiele swoich śladów. Dla mnie nawet dobrze – mogłam sprawniej dogadać się z miejscowymi, zwłaszcza tymi nie najmłodszymi, bo 8 lat uczenia się rosyjskiego coś mi tam zostawiło w głowie. Po 1991 roku zabrano się tu szybko za uwolnienie od cyrylicy w pisowni, ale nie do końca się wszystko udało. Co prawda na obiektach i w przestrzeni publicznej bukw nie zobaczymy, ale język rosyjski nadal funkcjonuje, na przykład w sferze administracyjnej. I zwyczajnie na co dzień, na bazarkach, ulicy. Na angielski bym za bardzo nie liczyła, chociaż młodsze pokolenie w turystyce ostro prze do przodu z tym językiem!

✸Główną (około 90%) religią Uzbekistanu jest islam. Natomiast państwo jest laickie. Wywołuje to w niektórych sytuacjach zgrzyty i dysonanse, o których napiszę później. Nie zobaczymy tu jednak muzułmanek od stóp do głów zakrytych czernią. Jest „zwyczajniej”, niemniej głowy (i nogi) kobiet są zwykle przykryte.
✸Za czasów sowieckich Uzbekistan miał stać się krainą plantacji bawełny i ryżu.. Klimat był jednak dla tych upraw za mało deszczowy, a żądano nieustannego podnoszenia wydajności. System irygacji oparty na Jeziorze Aralskim doprowadził do ogromnej katastrofy naturalnej i niemal wysuszenia akwenu.
2. Taszkent, stolica Uzbekistanu
Lądujemy w Taszkencie wcześnie rano. To tutaj zaczyna się i kończy nasza podróż po Uzbekistanie. Trzymilionowy Taszkent jest największym miastem samego Uzbekistanu, ale także Azji Środkowej. To miasto, dawniej noszące nazwę Czacz, rozkwitło za czasów Imperium Rosyjskiego, znajdowała się tu nawet rezydencja carskiej rodziny Romanowów.

Wita nas słońce i nasz uzbecki młody przewodnik – bystry, sympatyczny, z dobrym angielskim i rosyjskim, a nawet odrobiną francuskiego, który potem ćwiczył w mini-konwersacjach ze mną.
Stary Taszkent, niestety, już nie istnieje. Odkąd w 1966 roku miasto zostało zniszczone przez trzęsienie ziemi, całe historyczne centrum zostało bezpowrotnie stracone.
✸Najpierw Pomnik Odwagi czyli plac z przejmującym, realistycznym pomnikiem dla upamiętnienia trzęsienia ziemi z 26 kwietnia 1966 roku. Pomnik przedstawia trójkę ludzi, chroniącą się nawzajem, a obok nich czarny kamienny sześcian, z symboliczną szczeliną pęknięcia, w którą wkomponowano zegar ze wskazówkami zatrzymanymi na godzinie trzęsienia ziemi (5.23). Robi wrażenie!

✸Zwiedzamy dalej! Dzisiaj możemy oglądać w większości odbudowany kompleks Hazrati Imam. Jest to historyczne centrum religijne, w pobliżu grobu Hazrati Imama, pierwszego imama Taszkentu. Największym skarbem, jaki tu znajdziemy jest najstarszy Koran świata (Koran Kalifa Usmana z VII–IX wieku). W skład kompleksu wchodzi również medresa Barak Khan, wspomniana biblioteka z najstarszym rękopisem Koranu na świecie, mauzoleum Kaffala Shashiego pochodzące z XV wieku i nowy meczet Hazrat Imam z 2007 roku (wzniesiony na zlecenie prezydenta Karimowa). Budynków jest jeszcze więcej, ale wymieniłam tutaj te najbardziej charakterystyczne. Zresztą kompleks jest naprawdę rozległy, a oprócz budowli z przepięknymi, błękitnymi kopułami i dużej wybetonowanej przestrzeni między nimi, zawiera też tereny zielone. Kopuły, misterne zdobienia i imponująca wielkość budowli wywołuje zachwyt – zwłaszcza za ten błękit!


✸A bazar w Taszkencie – to dopiero jest miejsce! Przede wszystkim pięknie wygląda już z zewnątrz, z tą swoją zdobioną kopułą. Bazar Chorsu czyli miejsce, gdzie pod półokrągłym sklepieniem-zadaszeniem handluje się wszystkim. Jest więc całe mnóstwo przypraw, są orzechy i bakalie wszelkiej maści, jest mięso, są słodycze i wypieki, tutaj na oczach kupujących pieką tradycyjny chleb. Tutaj sprzedadzą nam rozmaite herbaty oraz (zaciekawienie!) suszony ni to jogurt, ni to ser.


✸Atrakcją miasta jest też metro, a zwłaszcza niektóre jego stacje. Serio! Tak, jak w Neapolu jeździmy metrem dla pooglądania wystroju stacji, tak Taszkent też na to zasługuje. Metro liczy 4 linie i blisko 50 stacji. Wybudowane w sporej części za czasów Związku Radzieckiego (uruchomione w 1977), taszkenckie metro słynie z unikalnej, bogatej architektury – łączy styl socrealistyczny z orientalnym.

Przejechaliśmy się metrem ostatniego dnia przed powrotem i obejrzeliśmy 2 stacje: Taszkent i Kosmonavtlar. Szczególnie warta uwagi jest ta druga, stacja Kosmonautów, gdzie przedstawione są wizerunki zdobywców kosmosu – Gagarina czy Tierieszkowej.


✸Rozległy Plac Amira Timura jest centralnym punktem miasta. Obowiązkowo znajdziemy na nim pomnik Timura (lub inaczej – wodza Tamerlana) na koniu, a w głębi placu – sztandarowy Hotel Uzbekistan, w którym nocowały głowy państw. O Timurze długo by opowiadać, bo to bardzo znacząca postać w dziejach Uzbekistanu. Wspomnę o nim więcej przy opowieści o Samarkandzie.

Resztę miasta odbudowano (lub zbudowano) w stylu socrealistycznym i obecnie dominuje tam nowoczesna architektura.
3. Buchara
Do Buchary wyruszyliśmy następnego ranka pociągiem o nazwie Afrosijob, czyli szybką uzbecką koleją. Turystyka się rozwija coraz bardziej, bo kupno biletów na te pociągi nie jest wcale łatwe. Lubię jeździć koleją, jest ona świetnym sposobem pokonywania długich dystansów, a czas przejazdu możne spędzić z książką lub drzemiąc. Albo prowadząc życie towarzyskie – jak to na wycieczce. Podróż z Taszkentu do Buchary trwała ciut ponad 4 godziny. Miała tylko jeden mankament (dla mnie) – zostałam wychłodzona do szpiku kości klimatyzacją i później to odchorowałam.
Buchara zachwyciła mnie nieprzytomnie, a ten stan trwał dopóki… nie zobaczyłam Samarkandy! Przepiękne miasto Jedwabnego Szlaku, pełne medres, meczetów i mauzoleów, a co jeden to piękniejszy i z okazalszymi zdobieniami.

✸Mauzoleum Ismaila Samani (wladca Samanidow z X w) było pierwszym etapem naszego zwiedzania Buchary. Znajduje się w parku, wszędzie da się tu przyjemnie powędrować pieszo. Ten obiekt pochodzi z czasów, gdy Buchara była ważnym centrum intelektualnym islamu.
✸Mauzoleum Chashma Ajub (XII w) to mauzoleum religijne ze świętym źródłem Miejsce czci pamięć Proroka Hioba z tradycji islamskiej, a społeczność lokalna nadal uważa źródło za miejsce o znaczeniu duchowym.


✸Meczet Bolo Haouz czyli Meczet piątkowy przy Twierdzy Ark. Meczet został zbudowany w 1712 roku za rządów Emiratu Buchary i od początku służył jako główne miejsce kultu w mieście. Na początku XX wieku do letniej sali dodano dodatkowe drewniane kolumny, aby wzmocnić jej konstrukcję.Drewniane kolumny letniej sali są wykonane z dwóch połączonych pni. Nazwa Bolo Haouz oznacza po uzbecku 'nad basenem’ i odnosi się do dużego zbiornika wodnego, który wciąż znajduje się tuż przed wejściem, a kiedyś zapewne służył do ablucji.

✸Cytadela Ark (VI-VIII wiek) Dzisiejsza Cytadela Ark stoi na gruzach wielu wcześniejszych twierdz i budowli, których pozostałości stworzyły kopiec o wysokości aż 20 metrów, na który trzeba się wspiąć, by rozpocząć zwiedzanie. Początki twierdzy sięgają V–VI wieku n.e. Przez wieki była siedzibą władców Buchary, pełniąc rolę militarnej twierdzy oraz rezydencji królewskiej – aż do zniszczenia przez Armię Czerwoną w 1920. Zwiedzić możemy salę tronową i muzeum, większość budynków jest niestety niedostępna dla turystów – spora część niestety stanowi rumowisko. Jednak gdy spojrzymy ze szczytu murów, zobaczymy piękny widok na całą Bucharę z jej meczetami i targowiskami.

✸Na Placu Po-i-Kalon usadowiło się samo piękno! To miejsce jest niesamowitym placem o wymiarach około 130 na 80 metrów, gdzie jak klejnot błyszczą Meczet Kalon, niedaleko słynny Minaret Kalon oraz Medresa Mir-i Arab. Budowle datuje się na XVI wiek. Wypatrzymy tam 4 monumentalne ajwany (charakterystyczne ozdobne portale), ponad 200 filarów i niezliczoną ilość mniejszych i większych błękitnych kopuł. I tyle niebieskiego!




✸Pałac Sitorai-Mohi-Khosa (Pałac Gwiazd i Księżyca), położony 4 km od centrum Buchary był letnią rezydencją ostatniego emira Buchary, zbudowaną pod koniec XIX i na początku XX wieku. Dotarliśmy do tego kompleksu, położonego w pięknym parku i różanych ogrodach z pawiami, następnego dnia rano i był to bardzo przyjemny początek dnia.

Trzy obecne budynki pałacu zostały wzniesione w latach 1912-1918 pod ostatnim emirem Buchary, który do końca miał nadzieję poukładać się z bolszewikami. Każdy budynek zawiera niesamowite zdobienia na zewnątrz i wewnątrz: kolumny, krużganki, sale ze zwierciadłami weneckimi, japońskimi elementami dekoracyjnymi i tradycyjnymi zdobieniami lokalnych rzemieślników. Jest także wieża, z której emir obserwował kąpiący się harem, wybierając kochankę na noc poprzez rzucenie jabłkiem.


W Bucharze zwróciło moją uwagę jeszcze parę ciekawych i cieszących oko miejsc, między innymi:
✸pokaz mody i uzbeckiego tańca w zabytkowej medresie, przy lampce wina

✸malownicze jeziorko Lab-i Hauz wśród drzew morwowych i zabytkowych medres, w starym centrum, wokół którego usadowiły się restauracje

✸pomnik Nasreddina Hodja z osiołkiem – mitycznego „mądrego głupca” lub „głupiego mędrca”, bohatera tysięcy humorystycznych anegdot i przypowieści (zdjęcie obowiązkowe!)

✸wytwórnia i sklep z lokalnymi dywanami z Buchary, z możliwością podglądania tkaczek i ich technik; niestety, nabywać nie chcieliśmy, choć piękne


✸bazar Compol i całe okolice starego centrum oblepione sklepikami i straganami z lokalnymi tekstyliami i skórami – to było coś dla pań! Chyba żadna nie wyjeżdżała z Buchary bez nabycia jakiegoś kolorowego ciuszka.
4. Samarkanda
Kolejne 2 godziny jazdy szybką koleją i jesteśmy w Samarkandzie. To miasto zgłosiłabym do konkursu na najpiękniejsze zabytkowe centrum na świecie. Trudno znaleźć słowa na wyrażenie zachwytu, oglądając Samarkandę…
Najpierw będzie encyklopedycznie:
Samarkanda – miasto liczące ok. 540 tys. mieszkańców, a więc jedno z najludniejszych miast Uzbekistanu i stolica wilajetu samarkandzkiego. Stanowi ważny ośrodek przemysłowy i naukowy. W 2001 roku miasto zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
A czym nas powala Samarkanda? Przyjmę kolejność według „siły rażenia pięknem”. Moim zdaniem.
✸Nekropolia Shah-i Zinda nazywana bywa też Aleją Mauzoleów. I to ona właśnie powoduje ten najogromniejszy zachwyt misternością i błękitem. Morze piękna i błękitu… Słynie z tysięcy ręcznie robionych kafli w odcieniach błękitu, turkusu i granatu. Jest nie tylko cmentarzem, nie tylko ogromną atrakcją turystyczną, lecz także miejscem modlitw i pielgrzymek (do grobu Kusama ibn Abbasa, kuzyna proroka Mahometa). Kompleks tworzy aleja błękitnych mauzoleów z XIV i XV wieku.




Wchodzimy do tego miejsca, w otoczeniu tłumu zwiedzających i z każdą chwilą robi się coraz bardziej niewiarygodnie i powalająco. W mauzoleach spoczywają członkowie rodziny Timura, dostojnicy dworscy oraz osoby zasłużone dla państwa. Każde mauzoleum ma odrębny wzór, własne odcienie turkusu i swoją historię. Taka galeria sztuki pod gołym niebem.


✸Mauzoleum Gur-i-Mir to grobowiec Tamerlana i sporej części jego rodziny. Został wzniesiony w 1404 roku przez samego Tamerlana, po śmierci jego wnuka, Muhammada Sultana. Do mauzoleum Timura prowadzi szeroka brama, a budynek wzniesiono na planie ośmiokąta.



We wnętrzu (duża hala z czterema niszami) zachwyca złote sklepienie i ozdobne sarkofagi, wraz z głównym, nefrytowym, w którym pochowano Timura. Charakterystyczna w kształcie, błękitno-złota i rzeźbiona kopuła mauzoleum ma 34 metry.
Zadziwiająca ciekawostka czy też legenda: Na sarkofagu wodza Timura widnieje napis-przepowiednia „kto naruszy spokój władcy, wywoła wojnę, jakiej jeszcze świat nie widział“. Radzieccy archeolodzy otworzyli grób Timura w 1941 roku, pomimo lokalnych ostrzeżeń o klątwie. Wkrótce potem nastąpiła inwazja nazistowska na Związek Radziecki.

✸Plac Registan z trzema okazałymi medresami znajduje się w samym centrum miasta. Jest piękny zarówno w dzień, jak i wieczorem, kiedy to odbywają się spektakle światło i dźwięk. To nie tylko plac, ale cały zespół architektoniczny przyciąga uwagę.

Plac Registan – nazwa dosłownie oznacza Piaszczyste Pole – otaczają trzy monumentalne gmachy medres, czyli dawnych muzułmańskich szkół religijnych. Najstarsza z nich pochodzi z XV wieku, a dwie kolejne z XVII. Wszystkie są bogato zdobione barwnymi mozaikami.

Co ciekawe, na fasadzie wschodniej medresy Szir Dar złamano islamską zasadę nieprzedstawiania istot żyjących: widać tam na przykład lwy. Naprzeciwko niej – medresa Tilya Kori ozdobiona jest słońcami bądź gwiazdami. Najstarsza z medres, ta usytuowana na wprost wejścia na plac, to medresa Ulug Bega (w XV wieku staje się ona jednym z najbardziej prestiżowych uniwersytetów muzułmańskiego Wschodu). Wszystkie medresy można zwiedzać wraz z ich wewnętrznymi dziedzińcami, a zawierają mnóstwo ciekawych szczegółów, także i sklepików z uzbeckimi specjałami i pamiątkami.


Medresa (to słowo przy okazji Uzbekistanu powtarza się często, a wcześniej sama go nie znałam) to budynek składający się z kompleksu pomieszczeń z centralnym dziedzińcem; mieści zwykle tradycyjną szkołę muzułmańską,o charakterze teologicznym, w której nauczano Koranu, prawa islamskiego lub nauk ścisłych.
✸Bibi Khanum – meczet Bibi-Khanum, zbudowany przez Timura jako największy meczet islamu, został nazwany na cześć jego ukochanej zony. Krąży wiele legend związanych z postacią Bibi Chanum, zaś majestatyczne niebieskie kopuły meczetu robią niesamowite wrażenie. Obecna wersja jest odbudową meczetu. W centrum dziedzińca znajduje się oryginalny, duży marmurowy pulpit, używany do czytania Koranu.



✸Meczet Hazrata Chyzra – położony na wzgórzu, zwiedzany przez nas jako pierwszy obiekt w Samarkandzie; jest poświęcony prorokowi, patronowi podróżników i pielgrzymów; zawiera w swym wnętrzu mauzoleum pierwszego prezydenta Uzbekistanu, Islama Karimowa,

✸Obserwatorium astronomiczne Ulug Bega (wnuka Tamerlana) – w pobliżu Samarkandy obejrzeliśmy jedno z najwspanialszych obserwatoriow astronomicznych ówczesnego świata, zbudowane w początkach XV wieku przez władcę-matematyka i astronoma, Ulug Bega, wnuka Timura. Najbardziej zasługuje na uwagę ogromny, podziemny sekstant o promieniu około 40 metrów, umieszczony w wykopie w zboczu wzgórza. To za jego panowania nastąpił szczególny rozkwit Samarkandy


5. Uzbekistańskie ciekawostki
1. Jezioro Aralskie (zwane też Morzem Aralskiem ze względu na rozmiar), leżące na północnym zachodzie Uzbekistanu, to największy ekologiczny dramat tego kraju, choć spowodowany jeszcze za czasów radzieckich. Poczynając od lat 60. ubiegłego wieku, Jezioro Aralskie (początkowo o powierzchni 68 500 km2 – czyli 600 razy więcej niż Śniardwy), wysychając sukcesywnie pozbawione wód Syr Darii i Amu Darii użytej do irygacji pól, zmalało do wielkości 13 500 km2. Wywołało to i nadal wywołuje kryzys turystyki, rybołówstwa, rolnictwa, a także klimatyczny i zdrowotny.
2. Kolej dużych prędkości (do około 250 km/h) to sukces Uzbeków. Afrosiyab, bo tak nazywa się te pociągi, są jedyną tego typu koleją w Azji Środkowej, a ruszyły od 2011 roku. Podróżuje się nimi naprawdę szybko i wygodnie na trasie Taszkent – Samarkanda – Buchara. Dworce w tych miastach też są reprezentacyjne.

3. Samochody w Uzbekistanie to najczęściej białe chevrolety. Nie żartuję! Krajowy gigant motoryzacyjny z siedzibą w Asace (współpracujący z General Motors) produkuje głównie samochody marki Chevrolet, napędzane gazem. Tak więc na ulicach mamy starsze i nowsze modele chevroletów, niektóre produkowane specjalnie na rynek uzbecki. Większość biała.
4. Ile żon można mieć w Uzbekistanie? Otóż wcale nie jest to jednoznaczne. Według państwa czyli zgodnie z prawem – jedną. Poligamia jest oficjalnie zabroniona, ale w praktyce nadal obecna w tutejszym społeczeństwie, które w większości jest muzułmańskie. Islam zezwala przecież na posiadanie do czterech żon. Bywa więc, że współegzystują ze sobą dwie lub więcej żon w rodzinie, a tradycja tego nie potępia. Ciekawe…

5. Społeczeństwo muzułmańskie wygląda tak: podczas podróży zamarzyła nam się butelka czerwonego wina i zamierzałyśmy kupić ją gdzieś w okolicach naszego hotelu (Qushbegi Plaza) w Taszkencie. Znalazłyśmy supermarket Korzina, całkiem spory, ale …żadnego alkoholu! Zaczęłyśmy (uruchamiając swój rosyjski – dzięki Ci, Zosiu K, za tę przygodę!) pytać, gdzie można kupić wino. Widzimy jednak, że nasze wypytywanie powoduje speszenie, zdziwienie, wycofanie… Ot, co znaczy społeczeństwo przestrzegające zasad! Jednak sklep się w końcu znalazł. Płatności obowiązywały tam tylko kartami, aby nie było anonimowych zakupów alkoholu. Za to w barach czy restauracjach na ogół bez problemu można go zamówić.
Timura (Tamerlana, Timura Chromego, 1336-1405) też uznać można za ciekawostkę tej części świata. Najdosadniej można o nim powiedzieć: bandyta, który zdobył i podbił sporą część Azji. Nigdy nie został pokonany. Zaczynał jako nastoletni szef bandy opryszków z miasta Szachrizabs, kradnących owce, kozy i bydło. Podczas kradzieży został trafiony dwiema strzałami – w rękę i nogę. Stracił dwa palce i kulał do końca życia. Stąd przydomek – Timur Chromy (Kulawy). Żołnierze byli mu ślepo wierni. W największych wyprawach wojennych mógł liczyć na 150-tysięczną armię. Timur był jednym z największych wodzów w historii, po Dżyngis Chanie. Był potomkiem mongolskich zdobywców Azji, a jego imię w tłumaczeniu znaczy Żelazo. Jest bardzo adekwatne do jego charakteru i losów. Człowiek władczy, bezwzględny i okrutny i bardzo inteligentny choć nigdy nie nauczył się pisać i czytać. Podczas wojen brał do niewoli rzesze, artystów, budowniczych i rzemieślników, którzy zwiezieni do Samarkandy, zaczęli ją ozdabiać budowlami na miarę stolicy muzułmańskiego świata.
6. Hotele w Uzbekistanie, podobnie jak i sale jadalniane (bo to coś więcej niż restauracje) zaskakują przepychem i rozmachem. Wchodzisz z WOW na ustach na widok wystroju.Gdy przyjdzie do udogodnień hotelowych (jak choćby windy) – bywa różnie. Ale rozmach jest! Jak również ogromne pragnienie przyciągnięcia turystów.
Grupo nasza z Uzbekistanu, bywało różnie, ale dziękuję każdemu za swój mały udział i obecność! Najbardziej oczywiście naszej pilotce i dobremu duchowi, Zosi Gącarzewicz ze Smile Holiday. Jestem wdzięczna za odczarowanie mi Uzbekistanu. Do zobaczenia!


