Wielki Mur Chiński to dla mnie cud i fenomen, architektoniczna niezwykłość, która prawie śniła mi się po nocach. Był marzeniem do spełnienia i z pewnością „wisienką na torcie” tego wyjazdu do Chin. Wyobrażenia odbiegały jednak od rzeczywistości, jak się okazało na miejscu. Było po prostu… inaczej!

Mur – jak nazwa wskazuje, zdawałby się być jakąś budowlą, barierą, która oddziela lub broni. Wyobraźnia podpowiada nam mur obronny, czyli wysoką ścianę. Rzeczywistość przedstawia się trochę inaczej – to pasmo kamiennych przejść, otoczonych z dwóch stron murem i pnących się w górę lub w dół do kolejnych strażnic czy fortyfikacji. Zależy to jednak od odcinka tej budowli. Tak naprawdę nie istnieje jednolity Wielki Mur Chiński. Cała konstrukcja, która kryje się pod tą nazwą, to w rzeczywistości zachowane w różnym stanie fragmenty tej fortyfikacji. Rozciąga się przez góry, pustynie i równiny północnych Chin.
Wędrowanie po murze, żeby ambitnie przejść i zobaczyć jak najwięcej, było niczym innym, jak wspinaniem się po schodach. Trudnych do pokonania, bo nierównej wysokości stopni, wysokich, kamiennych schodach bez poręczy. Przynajmniej na tym odcinku, gdzie go odwiedziliśmy.


Kto, kiedy i dlaczego wybudował Mur Chiński?
Kto i kiedy? Zaczęło się od Okresu Walczących Królestw (475–221 p.n.e.), kiedy to odrębne państwa chińskie budowały pierwsze mury obronne na swoich granicach.
Następnie nastała Dynastia Qin (221–206 p.n.e.), kiedy pierwszy cesarz Chin, Qin Shi Huang, nakazał połączyć istniejące odcinki w jedną całość, dla stworzenia zarówno zapory przed najazdem, jak i pokazania potęgi władcy.
Kilkaset lat później, za Dynastii Han (206 p.n.e.–220 n.e.), władcy znacznie wydłużyli mur na zachód.
Wreszcie przyszły rządy Dynastii Ming (1368–1644), której cesarskie wojska odbudowały i zmodernizowały ogromną część fortyfikacji. Z tego okresu pochodzi większość kamiennych fragmentów znanych dzisiaj.
Uogólniając trudny dla nas, laików, rys historyczny: Wielki Mur Chiński wznoszono przez wiele stuleci – od V. wieku przed naszą erą do wieku XVII naszej ery. Niemal wszyscy rządzący zaznaczali na nim swą obecność i władzę. Jego budowa trwała ponad 2000 lat!

Dlaczego? Po co ten mur? Budowla miała chronić imperium przed atakami i najazdami koczowniczych ludów, na przykład Mongołów. W efekcie jednak w razie ataku regularnej, zorganizowanej armii, nie zdołałaby tego zrobić. Na pewno jednak mur mógł chronić handel – zabezpieczał szlaki handlowe, np. Jedwabny Szlak. Służył też komunikacji i przekazywaniu wiadomości – był swoistym „systemem wczesnego ostrzegania”, którego podstawę stanowiły rozmieszczone co kilkaset metrów i wysokie na 12 metrów wieże strażnicze, pozwalające szybko przekazywać wiadomości o zagrożeniu na duże odległości poprzez rozpalanie ognia czy dym. Wreszcie mur był symbolem władzy i prestiżu; zarówno dla państwa, jak i rządzących kolejnych dynastii.


Ciekawostki o Wielkim Murze Chińskim
- 🐼Całkowita długość Wielkiego Muru, uwzględniając wszystkie odcinki i odgałęzienia, wynosi 21 196 kilometrów. Nieprawdopodobne, prawda? To ponad połowa równika! W tej liczbie kilometrów mieszczą się zarówno dobrze zachowane fragmenty, jak i te, które zostały zniszczone przez erozję czy działalność człowieka. Taką długość muru podała oficjalnie Państwowa Administracja Dóbr Kultury w Chinach w 2012 roku.
- 🐼Najbardziej znane i najlepiej zachowane fragmenty (pochodzące z czasów dynastii Ming) mają 8 851,8 km długości, w tym ponad 6 tysięcy km sztucznych murów (czyli wybudowanych przez człowieka) oraz ponad 2 200 km barier naturalnych (np. gór, skał, fos i rowów)

- 🐼Do zaprawy przy spajaniu muru używano mąki ryżowej
- 🐼Wielki Mur Chiński nazywany jest Wan-Li Chang Cheng, co oznacza „Długi Mur 10 000 Li”. Te Li w przeliczeniu dają około 5000 km, ale jak wiemy, mur jest znacznie dłuższy.
- 🐼Historia powstania muru to historia niewolniczej pracy przy jego budowie, okupionej wieloma ofiarami. Chińczycy więc później przez wiele lat mieli negatywny stosunek do tej budowli, a nawet – co się w świecie i w dziejach nierzadko zdarzało – rozbierali go, by wykorzystać jako materiał budowlany dla swoich potrzeb.

- 🐼W latach 80. XX. wieku przywódca Deng Xiaoping zarządził renowację i wydobył znaczenie muru jako światowego zabytku, a w 1987 roku obiekt ten trafił na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
- 🐼Informacja, jakoby Wielki Mur Chiński był budowlą widoczną z kosmosu jest mitem i nieprawdą
- 🐼Wysokość muru waha się pomiędzy 6 a 9 metrów
- 🐼Badaling – tak nazywa się najczęściej odwiedzany i najpopularniejszy turystycznie fragment muru; pewnie dlatego, że jest najlepiej dostępny z Pekinu – to około 70 km z centrum stolicy na północ. W Badaling znajdziemy muzeum oraz wiele udogodnień dla zwiedzających. I pełno straganów!
- 🐼Juyangguan – to miejsce, w którym my odwiedziliśmy chiński mur. Jest ono na wszystkich naszych zdjęciach.


Cuda świata – co to takiego?
Zafascynowały mnie te rankingi cudów świata, gdy postanowiłam napisać o Wielkim Murze Chińskim. Okazało się, że zestawień CUDÓW ŚWIATA jest wiele. Pierwsze zestawienie obejmowało 7 cudów świata starożytnego, z których niestety niemal nic nie przetrwało (wyjątek – piramida Cheopsa). Powstały też rankingi: cuda natury, lista 7 cudownych miast oraz kilka innych.



Nowe 7 Cudów Świata to wybrane w plebiscycie globalnym niezwykłe dzieła ludzkiej architektury, ogłoszone 7 lipca 2007 roku (07. 07. 2007). Pod koniec lat 90. XX wieku Bernard Weber – szwajcarsko-kanadyjski filmowiec i podróżnik – postanowił zrobić coś wielkiego i ważnego, a szczególną okazję ku temu upatrywał w rozpoczynającym się nowym tysiącleciu. Nowa lista cudów świata stała się odpowiedzią na jego plan. Tym razem cuda świata miały zostać wybrane demokratycznie przez zwykłych ludzi, nie przez garstkę ekspertów. Warto również dodać, że projekt New7Wonders miał charakter niekomercyjny, a zyski przeznaczono na działania edukacyjne i ochronę dziedzictwa. A oto lista wybranych NOWYCH SIEDMIU CUDÓW ŚWIATA:
Wielki Mur Chiński (Chiny) – długi i potężny system umocnień obronnych
Koloseum (Włochy) – starożytny amfiteatr w Rzymie
Petra (Jordania) – skalne miasto wykute w piaskowcu
Machu Picchu (Peru) – tajemnicze miasto Inków wysoko w górach Andach.
Chichén Itzá (Meksyk) – centrum polityczne i religijne Majów na Jukatanie.
Tadż Mahal (Indie) – białe mauzoleum z marmuru w Agrze
Statua Chrystusa Odkupiciela (Brazylia) – ogromny pomnik Chrystusa nad Rio de Janeiro
Lubię tę listę! Pękam też z dumy, że udało mi się odwiedzić 5,5 cudów z tej siódemki. Co stanowi tę połówkę – zapyta ktoś? Otóż, gdy byliśmy w 2020 roku w Rio de Janeiro, świat powoli pogrążał się w covidzie. Mieliśmy odwiedzić figurę Chrystusa, gdy władze brazylijskie zamknęły dla zwiedzających wszystkie obiekty turystyczne. Statuę Chrystusa oglądaliśmy więc tylko z oddali. Dlatego pół (ale za to w Świebodzinie bywałam!) W indyjskim Tadż Mahal byliśmy w 2013 roku. Jedynym cudownym miejscem z nowej listy cudów, gdzie nie dotarłam, jest peruwiańskie Machu Picchu – trochę za wysoko leży, jak na moje sercowe możliwości.
Wielki Mur Chiński stał się dla mnie bardzo ważnym kamieniem milowym wśród New7Wonders.

Jeśli zaciekawiły Cię obiekty z listy cudów świata, co nieco dowiesz się o nich z mojego bloga. Otóż o Petrze i Jordanii pisałam w Petra i pustynia Wadi Rum – dwie wisienki na torcie Jordanii. O Koloseum przeczytacie w artykule Rzym, miasto zachwytów O meksykańskiej piramidzie Majów Chichén Itzá znajdziecie informacje w Ileś był warty, dwudziesty czwarty?- podróżnicze podsumowanie roku 2024. Wreszcie o Chrystusie z Rio wspominałam w artykule z 2020 roku Przez Brazylię bez rytmu samby
